Ten tydzień połączył w sobie naprawdę wiele: sport, kulturę, działalność na rzecz innych i oczywiście ducha nadchodzących świąt. Sprawdźcie szczegóły i dowiedzcie się jak WY pomogliście sprawić, że święta pewnej rodziny będą w tym roku magiczne!

Środa, 13 grudnia. Czy można źle trafić z siatkówką? Chyba nie! Wie o tym dobrze grupa Sport, która wyszła z inicjatywą Volleyball Wednesday i tym samym trafiła w przysłowiową dziesiątkę. Tłumnie przybyli Erasmusi wraz z trójką ESN-owych opiekunów pod postacią ich Ambasadorki Asi, Marianny i Marcina spotkali się w znanej już wielu hali na Młyńskiej, żeby rozegrać kilka niezobowiązujących meczów. W tej grze nie było sędzi ani punktów, ale o to właśnie chodziło – o dobrą zabawę! Bardziej doświadczeni zawodnicy połączyli siły z tymi dopiero aspirującymi do miana siatkarskich czempionów, a godzina akcji upłynęła w mgnieniu oka – uczestnicy już dopytują, kiedy mogą liczyć na powtórkę!

Środa, 13 grudnia. W tym roku święta rozpoczęły się już w środę... i to w bardzo międzynarodowym gronie! Hall w Collegium Historicum Novum wypełnił się po brzegi młodymi ludźmi z różnych zakątków świata. International Christmas Eve czas zacząć! Co zamiast pierogów jada się na Filipinach? Gdzie zdobi się łodzie zamiast choinki? Niemalże równo z końcem prezentacji na niebie zalśniła pierwsza gwiazdka. To już czas – podano do stołu! No dobrze, ale co pływa w tym wielkim garze? Nie wszyscy Erasmusi mieli odwagę zbliżyć się do barszczu... A niektórzy robili naprawdę dziwne miny, przeżuwając śledzia! Nie trudno się domyślić, ze kolacja przebiegała w wesołej atmosferze. Właśnie tak ESN-owa rodzina spędziła ze sobą ostatnie przedświąteczne chwile. Wesołych Świąt!

Czwartek, 14 grudnia. Pamiętacie siostrę Leopoldę? O niej nie da się zapomnieć. Dlatego też w czwartkowy poranek po raz kolejny wyruszyliśmy z pomocą do prowadzonej przez nią jadłodajni dla osób ubogich i bezdomnych. Silna reprezentacja studentów z Włoch oraz przedstawiciel Malty zakasali rękawy i z uśmiechem nakładali potrawy i wydawali posiłki. Oczywiście nie zapomnieliśmy zarezerwować sobie chwili na miłą pogaduszkę z siostrą Leopoldą, która była niezwykle ciekawa historii swoich międzynarodowych pomocników. Była to już ostatnia wizyta u siostry w tym roku, ale od stycznia wracamy z jeszcze większą dawką #SociaLove! Jesteście gotowi?

Piątek, 15 grudnia. Piątkowe popołudnie było fantastycznym czasem dla wszystkich miłośników sztuki. Mieli oni okazję udać się do Centrum Kultury Zamek i wspólnie podziwiać wystawę prac Fridy Kahlo i Diego Rivery. Wystawa zaskoczyła ich różnorodnością prezentowanych eksponatów – składały się na nią nie tylko obrazy, lecz również fotografie, manifesty i projekcje filmowe. Najbardziej intrygującym elementem wystawy było zdjęcie jednego z najsłynniejszych dzieł Fridy, La Mesa Herida (Zraniony stół), i towarzysząca mu historia: obraz zaginął bez śladu podczas wystawy w Polsce w 1955 roku. Po zakończeniu zwiedzania wszyscy zgodnie uznali, że warto było odwiedzić Zamek, żeby obejrzeć tę ekspozycję!

Pamiętacie Erasmus Date Auction? Oto przynosi prawdziwe efekty! Ponad 4000 złotych, które udało nam się zebrać podczas wydarzenia, umożliwiło nam pomoc rodzinie znajdującej się w trudnej sytuacji poprzez udział w tegorocznej edycji Szlachetnej Paczki. Spełniliśmy wszystkie potrzeby familii ubierając ją od stóp do głów w zimowe stroje i buty, zapełniając jej kuchenne szafki wielką ilością jedzenia, zostawiając zapas opału na całą zimę oraz upewniając się, że (nowe) sprzęty domowe działają bez zarzutu. Brawa dla wszystkich, którzy się do tego przyczynili!

Oto co chciałaby Wam przekazać przedstawicielka rodziny:

„Bardzo chciałabym podziękować za wszystko, co zrobili Państwo dla mnie i mojej rodziny. Nigdy tego nie zapomnę. Mam nadzieję, że Bóg Wam to wynagrodzi.”

A tak wizytę z prezentami wspomina wolontariusz rodziny:

„Ustawienie prezentów w pokoju pani Magdaleny było dla nas nie lada wyzwaniem. Trzeba było długo namawiać panią Magdalenę, ale w końcu zaczęła nieśmiało rozpakowywać dary. Kiedy otwierała kolejne pudła, na jej twarzy co chwilę pojawiał się uśmiech. Bardzo ucieszyła się z kurtki zimowej dla siebie, ale to na widok butów zaszkliły się jej oczy. Ogromną radość sprawiły jej również buty dla synów i kurtka dla starszego z nich. Widać było, że jedno z jej marzeń właśnie się spełniło. Na widok żywności i środków czystości łzy popłynęły po jej twarzy. Zaskoczenie i radość tym bardziej się pogłębiły, kiedy wśród podarunków znalazła kopertę z życzeniami. Pani Magdalena powiedziała, że przez całe swoje życie nie dostała nigdy tylu prezentów!

Są Państwo niesamowitymi ludźmi i wierzę, że zmienili Państwo na stałe życie tej rodziny. To, jak Państwo postarali się, żeby ta paczka była prawdziwym prezentem… To coś pięknego!”

Wtorek, 19 grudnia – Paint the Carols

Wtorek, 19 grudnia – The House of Bernarda Alba – theatre play